środa, 10 kwietnia 2013

Prawie jak Yankiee Candle

Cześć Wszystkim! :)
Dzisiejszy post znowu będzie poświęcony zapachom. W okresie jesienno - zimowym zgromadziłam w swoim domu sporą kolekcję zapachów w postaci świec i wosków. Są one jednak typowo "otulające" i "ocieplające" więc nie nadają się na wiosnę i lato. Postanowiłam więc uzupełnić zapasy o coś świeżego i wiosennego. Właśnie taki zapach znalazłam w Biedronce. Pewnie wiele z Was doskonale zna świece i podgrzewacze La Risa. Są niedrogie, ładnie i intensywnie pachną, a zapachy dostosowane są do pór roku. Niedawno pojawiły się dwie nowe wersje: bez i wiosenne kwiaty.  Skusiłam się na pierwszą z nich, w postaci podgrzewaczy, a dzisiaj podzielę się z Wami swoim patentem na używanie ich:)


Odkryłam go przypadkiem, zimą, kiedy kupiłam te podgrzewacze o zapachu wanilii...zapaliłam kilka z nich i stwierdziłam, że zapach jest intensywny ale dopiero wtedy gdy świeczka roztopi się całkowicie i pali przez dłuższy czas. Wpadłam więc na pomysł żeby roztopić ją szybciej.
Najpierw wyjęłam podgrzewacz z metalowej obudowy (wyjątkowo łatwo wychodzą;)


Następnie włożyłam go do swojego kominka i podgrzałam jak wosk zapachowy. 


Roztopił się bardzo szybko a zapach od razu rozprzestrzenił się po całym pokoju. Był o wiele bardziej intensywny niż kiedy świeczka paliła się po prostu w obudowie. W trakcie topienia usunęłam knot i to metalowe kółeczko, które jest na jego spodzie. 


Po zgaszeniu kominka wosk zastyga i można go topić ponownie nawet kilkakrotnie. Bardzo polecam tę metodę, jest szybka, łatwa i skuteczna:)



pozdrawiam
kreska


16 komentarzy:

  1. dzięki za pomysł :D dziś biegne po nie, bo juz dawno mam chrapke na bez :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiam zapach świeczek :)
    Nie wiedziałam że tak można :P

    Buziaki,
    Aleks

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetny pomysł! Uwielbiam zapachy świeczek ;)

    Musze wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  4. :) to samo robię z tealightami z IKEA, dobrze wiedzieć, że nie tylko ja tak kombinuję ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) Wiem, że Ameryki nie odkryłam, ale warto się dzielić takimi pomysłami. proste rozwiązanie a jakie fajne:)

      Usuń
  5. miałam go ale nie zgodzę się że pachną tak intensywnie jak YC;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo nie pachną tak intensywnie:) Tytuł jest raczej nawiązaniem do popularnych teraz tart zapachowych;)

      Usuń
  6. Świetny patent z roztopieniem świeczki :) Nie wpadłabym na to.

    OdpowiedzUsuń
  7. kocham zapach bzu!
    musze tez sprobowac uzyc tak podgrzewacza jak tarte
    :)
    x
    x
    x

    OdpowiedzUsuń
  8. ciekawy pomysł:) wypróbuję:)

    OdpowiedzUsuń
  9. mmmm dobry pomysł :D uwielbiam zapach bzu :))

    p.s. masz piękny kominek :) gdzie go kupiłaś ? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prezent urodzinowy od koleżanek z byłej pracy. Podejrzewam, że jest z Rossmana, bo tam kupowaliśmy zawsze prezenty (był na przeciwko) ;)

      Usuń
  10. Ja czasami tez tak robie i jestem zadowolona z efektu.

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja o tych woskach dowiedizałam się w ogóle niedawno. Do kominków zawsze dolewałam wody z olejkiem eterycznym ;) Musze wypróbować i taką wersje ;)

    OdpowiedzUsuń

dziękuję za komentarz