poniedziałek, 18 marca 2013

projekt denko #3 - pielęgnacja twarzy



Dzisiaj kolejna odsłona tego samego "projektu denko" ponieważ pustych opakowań nazbierało mi się wyjątkowo dużo i musiałam podzielić je na kategorie. Tym razem padło na kosmetyki do pielęgnacji twarzy, które zużyłam w ciągu ostatnich kilku miesięcy. Są to:



1. Na początek znany i lubiany dwufazowy płyn do demakijażu z Bielendy. Znam i używam tylko tej wersji  z czarną oliwką, bo jakoś się do niej przyzwyczaiłam, bardzo mi spasowała i nie chcę już testować dalej:) Płyn jest tani, wydajny, nie podrażnia oczu, ładnie pachnie, nie wysusza skóry i co najważniejsze zmywa wodoodporny makijaż:) Mój KWC:)
Czy kupię ponownie? Mam już zapas z Biedronki w cenie promocyjnej:)

2. Żel do powiek i pod oczy ze świetlikiem i babką lancetowatą z firmy Floslek. Pisałam już o nim w pierwszym "projekcie denko" KLIK. Wtedy używałam wersji w słoiczku, teraz przerzuciłam się na tubki i przy takiej formie opakowania pozostanę, bo jest bardziej poręczna i higieniczna. Wiem, że wiele osób uważa, że te żele nic nie robią. Moim zdaniem nawilżają i przyjemnie "otwierają" oczy rano. Działanie przeciwzmarszczkowe w kosmetykach interesuje mnie najmniej, to kolej rzeczy i natura i nie zamierzam się przed tym bronić:D
Czy kupię ponownie? Tak, tym razem mam inną wersję - z bławatkiem.

3. Krem antybakteryjny matujący z Barwy. O nim również pisałam w pierwszym tego typu projekcie KLIK.
To mój absolutny ulubieniec i nie robię bez niego makijażu:)
Czy kupię ponownie? Już zaczęłam kolejne opakowanie.

4. Mydełko do twarzy Clinique. Wersja miniaturowa z zestawu 3 kroków. Bardzo dobrze oczyszczał twarz, ale też wysuszał i ściągał. Nie zrobił na mnie jakiegoś większego wrażenia, właściwie zużył się najszybciej i był najmniej użyteczny ze wszystkich 3 kroków.
Czy kupię ponownie? Nie.

5. Pomadka ochronna w sztyfcie NIVEA oliwka i cytryna. Bardzo dobra pomadka, którą z ręką na sercu mogę polecić (a testowałam ich wiele). Nawilżała, ochraniała i wygładzała moje usta zimą. Była średnio wydajna, jak każdy tego typu kosmetyk. Według mnie pachniała zieloną herbatą:)
Czy kupię ponownie? W tym momencie zużywam Chap Stick, który również uwielbiam i czekam na "specyfiki z Ameryki", o których mam nadzieję napiszę niebawem, ale kiedyś na bank wrócę do tej pomadki:)

6. Kapsułki Anti-Age Rival de Loop. Zużyłam je baaardzo dawno i ostatnio znalazłam to opakowanie. Pochodzi z czasów kiedy zaczynałam testować tego typu produkty. Te konkretne kapsułki nie zrobiły mi krzywdy, ale też nie zdziałały cudów, dobrze nawilżały i właściwie to tyle. Zdecydowanie wolę od nich Dermogal.
Czy kupię ponownie? Raczej nie.

7. Hipoalergiczny żel do mycia twarzy Bialy Jeleń - próbka. To była dosyć spora saszetka, więc mogę o tym produkcie cokolwiek powiedzieć, używałam go przez 5 dni. Jest bardzo delikatny i nie zrobi krzywdy nawet wrażliwej skórze. Pachnie przyjemnie i dobrze oczyszcza, używałam go rano przed makijażem. Trochę ściąga i napina skórę.
Czy kupię pełnowymiarowy produkt? Sama nie wiem...może kiedyś:)

To już wszystkie "denka" w tej kategorii, chętnie poczytam Wasze opinie na ich temat:)

pozdrawiam:)
kreska

16 komentarzy:

  1. nie miałam nic z tych kosmetyków :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Odpowiedzi
    1. No sporo, ale to kilka miesięcy:) Bielenda jest naj!:)

      Usuń
  3. Jestem bardzo ciekawa tego kremu siarkowego. Gdzie go można kupić?

    OdpowiedzUsuń
  4. A miałam kupić ten zestaw 3 kroki z Clinique :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ten zestaw sprawdza się na skórze z problemami, jeśli używa się go na w miarę dobrej cerze to po prostu nie widać rezultatów. Niebawem zrobię podsumowanie całego zestawu:)

      Usuń
  5. Bardzo lubię tę pomadkę Nivea. Jak na razie to jedna z najlepszych jakich używałam ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Spore denko:) lubię te dwufazówki z Bielendy sprawdzają się bardzo dobrze, ale polecam Ci wypróbować dwufazówki z Marion jest jeszcze lepsza:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Dzielnie ! Należy się pochwała !;)

    OdpowiedzUsuń
  8. ładne denko :) ja już kilka razy podchodziłam do żelu pod oczy floslek i każdy mnie podrażnia... wolę jednak kremy (np. AA), coś w tych żelach jest nie dla mnie, bo z innych firm również używać nie mogę. 3 kroki clinique są dla mnie zbyt wysuszające, nawet z mojej tłustej cery zrobią suchara :D siarkową moc miałam i spisywała się bardzo dobrze, może kiedyś wrócę... kiedy te mrozy się skończą. pomadki nivea nie lubię - fu!
    pozdrawiam, A

    OdpowiedzUsuń
  9. Znam pomadkę z Nivei. Ok, ale wole jej inne wersje zapachowe.

    OdpowiedzUsuń
  10. Płyn do demakijażu z Bielendy czeka na swoją kolej w szafce :)
    Mam nadzieję, że będę równie zadowolona jak Ty :))

    OdpowiedzUsuń
  11. Kiedyś używałam tego kremu z BARWY,bardzo go sobie chwaliłam :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Sarkowa moc - Dla mnie rewelacja :)

    OdpowiedzUsuń

dziękuję za komentarz